Kamperem do Grecji

Kamperem do Grecji

Grecja to kolejny kraj, który postanowiliśmy odwiedzić kamperem.

Wybraliśmy się jak zawsze poza sezonem, co ma swoje lepsze i gorsze strony. Do plusów na pewno zalicza się to, że nie było natłoku turystów, aczkolwiek bywały dni, gdy musieliśmy „szukać pogody”, bo o ile na przełomie października i listopada wciąż jest ciepło, to bywają całe dnie albo i tygodnie z deszczem.

Jechaliśmy z Warszawy przez Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię. W Macedonii zatrzymaliśmy się w Kanionie Matka i w Zatoce Kości nad jeziorem Ochrydzkim. Warto! Ale o tym w osobnym wpisie. Skupmy się na Grecji.

W planie był objazd jak największej części kraju wybrzeżem. Rozpoczęliśmy od zachodniej strony, objechaliśmy całą Lefkadę, potem wybrzeżem na Peloponez. Sam Półwysep Peloponeski dookoła przejechaliśmy niespiesznie w 11 dni. Potem przeprawa przez Kanał Koryncki, Ateny, Delfy, Termopile i Meteory. Nie starczyło nam niestety czasu na Półwysep Chalcydycki. Dlatego na pewno przy następnej wyprawie do Grecji zaczniemy objazdówkę od wschodniej strony.

Informacje praktyczne

Droga do Grecji zajęła nam trzy dni, z czego jeden cały dzień poświęciliśmy na zwiedzanie w Macedonii. Przed wjazdem do Grecji trzeba wypełnić formularz pobytowy na stronie https://travel.gov.gr/#/ W tzw. PLF (Passenger Locator Form) trzeba wpisać takie rzeczy jak daty szczepienia na Covid, informacje kontaktowe i adres pobytu w Grecji. Jeśli nie ma się szczepienia można wykonać test na samej granicy. Miejsce pobytu też było trudne do określenia, co wytłumaczyłam celnikowi i ostatecznie wpisaliśmy Ateny, Akropol 1. :D

W Grecji skupiliśmy się głównie na plażach, bo do tego najbardziej tęskniliśmy. Wbrew pozorom nie tak łatwo jest znaleźć fajną plażę. Wybrzeże często jest skaliste a w wiele miejsc nie da się dotrzeć od drogi lądowej. Plaże są najczęściej kamieniste z mniej lub bardziej ostrymi kamieniami, więc buty do wody to absolutny must-have na wyprawę w te rejony. Dodatkowym wyzwaniem są jeżowce, szczególnie na południu w Morzu Śródziemnym. Najpiękniejsze greckie plaże są podobno na wyspach, ale udało nam się znaleźć kilka całkiem fajnych w kontynentalnej Grecji. Zestawienie najlepszych miejscówek znajdziecie we wpisie tutaj.

Grecja jest bardzo górzysta, co dla kierowców większych aut niekoniecznie jest zaletą. Dodatkowo google często lubi stawiać wyzwania w postaci wyjątkowo wąskich „skrótów” lub przeprawy ciasnymi i stromymi uliczkami miasteczek. Tutaj trzeba najbardziej uważać, bo Grecy mają zwyczaj porzucać swoje auta jak im wygodnie, nie bacząc szczególnie, czy będzie to komuś przeszkadzać. Parkowanie na rondach, na skrzyżowaniach, czy właśnie w ciasnej uliczce to standard.

Co do samej kultury jazdy w Grecji to można by napisać cały elaborat. Ronda to u nich abstrakcja. Trzeba uważać, bo jazda pod prąd jest bardzo popularna. Przed rondem zawsze jest znak STOP, ale mimo to nikt nawet szczególnie nie zwalnia przed wjazdem.

Co bardzo nas zaskoczyło w Grecji to fakt, że większość kempingów była zamknięta. O ile bary i tawerny na plaży mogą być tylko sezonowe o tyle kempingi na pewno miałyby obłożenie. Kampery widzi się na każdym kroku (lub kilometrze). Jest ich naprawdę dużo i 99% to Niemcy. Zdarzały się miejsca, gdzie razem z nami stały 3-4 inne kampery, Grecy są generalnie przyjaźnie nastawieni do caravaningowych gości. Chętnie zagadują i z każdym bez problemu można się dogadać po angielsku. Wystarczą dwa podstawowe zwroty po grecku, żeby zdobyć ich sympatię. Kalimera, czyli Dzień dobry i Sas Efharisto, czyli Dziękuję bardzo. Nie są skomplikowane a robią duże wrażenie na Grekach, gdy wypowiada je obcokrajowiec.

Co warto wiedzieć i przygotować przed wyjazdem?

Co do innych kosztów…

Podsumowując, Grecja należy do krajów przyjaznych dla caravaningowców a kampery można tam zobaczyć na każdym kroku. Mimo, że obowiązuje zakaz biwakowania na dziko, to nikt, z policją na czele nie ma zastrzeżeń do kamperów stojących na przykład przy plażach. Mówimy tu oczywiście o sytuacji poza sezonem i mogę sobie wyobrazić, że na przełomie lipca i sierpnia kamper rozłożony na pół parkingu, czy blokujący dostęp do plaży może wzbudzać kontrowersje. Trzeba po prostu umieć się zachować.

Generalnie mieszkańcy Grecji dali się nam poznać jako bardzo życzliwi i uśmiechnięci ludzie. Jeden pan podarował nam świeżo złowione ryby i owoce dla dzieci, miła parka Niemców mieszkających tam na stałe przyniosła gałązki świeżych liści laurowych zerwanych nieopodal a inni po prostu dopytywali skąd jesteśmy i życzyli udanej podróży. O ile w krajach muzułmańskich jest to niejako normalnym zachowaniem związanym w dużej mierze z religią, o tyle w krajach europejskich byliśmy przyzwyczajeni do większego dystansu i „pilnowania własnego nosa”. Grecja pod tym względem bardzo pozytywnie nas zaskoczyła.

Inne ciekawe teksty

Polub nas na Facebook’u

Nasze ulubione miejscówki na dziko w Grecji

Nasze ulubione miejscówki na dziko w Grecji

Wybierasz się kamperem do Grecji?  
Poniżej zestawienie naszych ulubionych, sprawdzonych miejsc, gdzie możesz się zatrzymać na dziko.

Jako, że podróżujemy z dwójką mniejszych globtrotterów wybieramy zazwyczaj miejscówki na dziko bez stromych urwisk, z łagodnym zejściem do wody i w otoczeniu “przyjaznym dla dzieci”.

Najczęściej sugerujemy się widokiem z satelity, czasem kultową już appką park4night.

W wiele miejsc nie udaje się wjechać, albo na miejscu okazuje się, że w zasadzie nie było po co.

Zestawienie dzikich miejscówek, które nam się spodobały i do których da się dojechać standardowym kamperem (czyli nie tylko wyprawówką 4×4 czy busem) znajdziecie poniżej.

Warto też wspomnieć, że wszystkie te miejsca odwiedziliśmy poza sezonem, czyli październik/listopad. W lecie kwestia zaparkowania, czy noclegu może wglądać zupełnie inaczej.

Uwaga! Lista jest całkowicie subiektywna 😉

Plaża ze skałami (Artolithia beach)

Piękna, piaszczysta plaża ze zjawiskowymi, wysokimi skałami wynurzającymi się z wody blisko brzegu. Dojazd kamperem bez problemu. Miejsca postojowe przy drodze, która poza sezonem, nie jest uczęszczana. Brak infrastruktury.

GPS: 39.11561, 20.60507

Plaża przy szkole kitesurfingu.

W sezonie pełno miejscowych i kamperów. Po sezonie miejscówka zupełnie pusta. Ładna, szeroka plaża i małe wydmy, po których można spacerować. Dojazd asfaltową drogą. Kampera można zaparkować na utwardzonym placyku przy samej plaży. Są prysznice i bar, ale po sezonie nieczynne.

GPS: 38.8777, 20.7809

wakacjekamperem grecja kamperem

Image #3

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.

Plaża Gialos beach

Plaża jest piękna, woda turkusowa i krystaliczna a miejsca sporo. Widoki przecudne. Są knajpki, chociaż innej infrastruktury brak. Nawet poza sezonem było tu sporo ludzi, ale miejsca nie brakowało.

Zjazd do tej plaży jest asfaltowy, ale bardzo stromy i kręty. Niektóre zakręty musieliśmy brać na 3 razy. Ponadto ze skał osypują się kamienie, na których auto traciło przyczepność. Dojazd jest wyzwaniem, ale warto.

GPS: 38.67085, 20.5572

Porto Katsiki

Miejscówka zupełnie nie w naszym stylu, ale była to najpiękniejsza plaża na jakiej byliśmy w Grecji, więc nie mogę jej pominąć. Miejsca sporo na parkingu. Do plaży trzeba zejść po dłuuuugich i strooomych schodach, ale to jak cudnie jest na dole rekompensuje wszystkie trudy. Poza sezonem parking jest bezpłatny.

GPS: 38.60291, 20.5494

 

Plaża z pomostem idealnym do łowienia ryb

Fajne, kameralne miejsce z łagodnym zejściem do wody. Na plaży bar, ale zamknięty. Brak innej infrastruktury. Nie licząc pomostu idealnego do łowienia ryb. Po drodze do tej plaży mijaliśmy inne fajne miejscówki. Tyle, że poza sezonem były całkowicie zajęte… przez krowy 🙂

GPS: 38.78652, 20.75407

Plaża Lagouvardos beach

Bardzo duża, szeroka plaża. Można stanąć na parkingu lub zaraz przy plaży na drodze, która nie jest specjalnie uczęszczana. Są prysznice i krany, ale nieczynne poza sezonem. Knajpka również zamknięta. Za to woda bajeczna, a widoki cieszą oko. No i jest to jedna z nielicznych plaż w Grecji, gdzie da się zbudować zamek z piasku 😉

GPS: 37.09084, 21.58339

Mała zatoczka z plażą – Vromoneri beach

Zmieści tam się co prawda maksymalnie jeden kamper, a chętnych nie brakuje. Nawet po sezonie przyjeżdża sporo osób. Infrastruktury brak, ale za to dojazd jest bardzo wygodny. Fajne miejsce do snorkelingu, bo pod wodą sporo różnokolorowych rybek i ponoć żółwie są często widziane. Nam niestety nie było dane ich tu zobaczyć.

GPS: 37.01799, 21.62067

Plaża z wrakiem statku Dimitrios

Pogoda nam tu co prawda nie dopisała, ale miejsce jest naprawdę warte zobaczenia. Nie tylko ładna, szeroka, piaszczysta plaża, ale przede wszystkim imponujący wrak Dimitriosa. Wrażenia gwarantowane! Przy plaży jest duży darmowy plac dla kamperów, na małym wzniesieniu tawerna. Poza tym brak infrastruktury. Droga do tego miejsca wiedzie przez sady pomarańczy, co dodatkowo nadaje tej miejscówce uroku 🙂

GPS: 36.78896, 22.58188

Plaża z jaskiniami

Niemal na samym południu Peloponezu, w miejscu, gdzie spotkaliśmy tylko kozy jest mała, schowana przed wszystkimi plażyczka. Uroku dodają jej jaskinie przy brzegu, do których można wejść. Zasięg jest tylko na górce, więc można się tu oderwać dosłownie od wszystkiego. Infrastruktury nie ma a dojazd drogą szutrową jest małym wyzwaniem dla kampera, ale jeśli chcecie się zaszyć gdzieś z dala od wszystkiego i wszystkich to to jest właściwe miejsce. Idealna miejscówka na dziko.

GPS: 36.45231, 23.0822

Plaża z jeżowcami

Jest ich tu naprawdę sporo, więc buty do wody to absolutna konieczność. Zatoczka jest przeurocza a jej mieszkańcy życzliwi i gościnni. Jest bar na plaży i tawerna wyżej przy drodze, gdzie można naprawdę dobrze zjeść i kupić lokalne specjały jak np. wino z geranium. Są dwie opcje postoju. Parking przy samej plaży, do którego jest prosty asfaltowy zjazd z głównej drogi albo postój na samej plaży przy barze Pame Zaritsi. Jest również możliwość postoju na kempingu Zaritsi.

GPS parking: 37.277655032178394, 22.83928173443837

GPS plaża: 37.27567, 22.84415

Gliati beach i zatopione miasto

To jest miejsce, które musieliśmy zobaczyć. Nie ma w Grecji wielu nurkowych spotów, ale tu akurat można pocieszyć oko podwodnymi ruinami. Znajdują się blisko brzegu i są dosyć płytko, więc wystarczy tak naprawdę maska i rurka, żeby móc podziwiać zatopione miasto. Dodatkowo jest tutaj też starożytne Epidaurus z sanktuarium boga medycyny Asklepiosa (Eskulapa), które warto zobaczyć.

Można stanąć na kempingu, ale my przycupnęliśmy na małym parkingu na samej plaży zaraz przy zatopionym mieście. Jest tu też tawerna, w której można poprosić o wodę i ewentualnie WC.

GPS: 37.6248, 23.15609

 

To tylko niektóre miejscówki, które znaleźliśmy.

Wszystkie miejsca, w których udało się zaparkować naszym 7,5 metrowym kamperem znajdziecie na mapce poniżej. Są tam też między innymi miejscówki przy Akropolu, czy Wyroczni Delfickiej, gdzie bez problemu staniecie większym pojazdem.

Szerokiej drogi!

Inne ciekawe teksty

Polub nas na Facebook’u

Najlepsze nadmorskie miejscówki na dziko w Turcji

Najlepsze nadmorskie miejscówki na dziko w Turcji

Zebraliśmy dla Was nasze ulubione miejscówki w Turcji. Znajdziecie tu coś nad Morzem Egejskim, Śródziemnym oraz Czarnym. 

We wszystkie te miejsca wjechaliśmy naszym 7,5 metrowym kamperem – półintegrą i wszędzie się zmieściliśmy 🙂 W opisach znajdziecie informacje o dojeździe do poszczególnych miejscówek, co jest na miejscu oraz dokładną lokalizację GPS. Stworzyliśmy też specjalnie dla Was mapkę, na której zaznaczone są wszystkie najlepsze miejscówki kamperowe.

Plaża w pobliżu miejscowości Dalyan na północnym zachodzie Turcji nad Morzem Egejskim.

Bardzo długa, piaszczysta plaża, idealna do kąpieli. Atrakcją jest wrak starego kutra wyrzucony na brzeg. Dojazd tam jest trochę stromy i trzeba pokombinować, żeby wykręcić. Trzeba też uważać na gałęzie drzew przy drodze. Mimo kilku trudności warto tam spędzić parę dni. W okolicy nie ma żadnych zabudowań. Wczesnym rankiem i wieczorem przypływają rybacy i zastawiają sieci. Może przy dobrych wiatrach udałoby się kupić od nich jakieś owoce morza. Niestety gdy tam byliśmy szczęście im nie dopisało. 

https://maps.app.goo.gl/kqrni2KWDT6h7rKG9

Plaża na półwyspie Çeşme

Tu zabawiliśmy kilka dni, bo plaża jest piękna, z miękkim, złotym piaskiem, woda – czysty lazur a na brzegu, między krzakami można mieć swoją “prywatną parcelę”. I nawet, gdy w weekend zjechało się więcej osób mieliśmy spokój i prywatność. Jest tutaj długa, szeroka plaża i mniejsza między skalnymi występami, idealna dla nas.

Przez wzgórze można dojść, lub dojechać 3,5 km rowerem do małego marketu po podstawowe zakupy.

Dojazd dość szeroki, ubitą drogą. Na pewno każdy kamper bez problemu przejedzie. 

https://maps.app.goo.gl/LQCwseAMDg32Mrus8

Półwysep Demircili w pobliżu Urla

Miejsce na półwyspie z łagodnym, kamienistym zejściem do wody. Jest sporo miejsca i bardzo dogodny dojazd. Zjeżdża się tam sporo ludzi, szczególnie w weekendy. Na plaży jest mały barek, ale poza sezonem był zamknięty. Świetne miejsce do snoorkowania i pochodzenia po wzgórzach. Obok barku jest dostępna toaleta i prysznic.

https://goo.gl/maps/zwjjMA2bpVdGfAto6

Miejsce na klifie przy malutkiej plaży

Miejsce na około pięć kamperów na klifie nad samym morzem. Zejście na malutką plażę po dość stromych skałach. Z góry piękny widok na pobliskie wyspy i marinę. Są ścieżki, którymi można powspinać się na okoliczne wzniesienia. Jest to miejsce na skraju miasta a do sklepu można dojść w 10 minut.

Dojazd bardzo wygodny, asfaltową drogą.

https://maps.app.goo.gl/2cDLcYxdWy2T1sxE6

Duży plac nad samym morzem z kamienistą plażą.

Bardzo popularna wśród lokalnych miejscówka. Są tam zarówno stacjonarne przyczepy jak i jednodniowi biwakowicze. Miejsca jest dużo, więc każdy się zmieści. Dojazd prosto z drogi asfaltowej. Zaraz przy plaży jest bar i sklepik, ale poza sezonem nieczynne. Do miasta – Fokaja, można dojść asfaltem, ale trzeba liczyć dobre pół godziny marszu. Miasteczko jest przepiękne – klimatyczne zabudowania z kolorowymi okiennicami, nabrzeże z jachtami i pełno mniejszych i większych restauracji. Zdecydowanie warto się wybrać. 

https://maps.app.goo.gl/PUuJzWCJK9ANR7Zf7

Piękna piaszczysta plaża nad Morzem Czarnym

Duży teren z restauracjami i barami. W sezonie może być tłoczno i być może trzeba stanąć na parkingu obok. Nam udało się stanąć na samej plaży. Woda niestety w listopadzie trochę chłodna i dosyć mocno wiało, ale miejscówka bardzo fajna.

Dojazd przez las częściowo asfaltem, częściowo szutrową drogą.

https://goo.gl/maps/8bvXhXk4Skt1TZDx8

Krabowa zatoka

Nazwę nadaliśmy sami po pierwszym snoorkowaniu. Pod wodą można zobaczyć naprawdę sporo krabów. Są mniejsze i większe i bardzo zwinne. Rosną tam palmy i drzewka oliwkowe, w których gustują owce i kozy wpadające co rano w odwiedziny. Zaraz obok jest długa piaszczysta plaża, idealna na budowanie zamków z piasku i kąpiele dla dzieci.

Dojazd kamienistą, ale dość utwardzoną drogą. 5 minut spacerkiem do najbliższych zabudowań i małego sklepiku.

https://maps.google.com/?q=37.327100,27.392670

Cypelek z wąskim przesmykiem

To miejsce jest w zasadzie w mieście Fevzipaşa, ale od głównej ulicy trzeba przejechać wąskim przesmykiem, żeby znaleźć się na małym cyplu otoczonym wodą z każdej strony. Przyjeżdżają tam wędkarze, ale jest sporo miejsca żeby ustawić się kamperem. Sklepy i restauracje w bliskiej odległości. Wejście do wody jest kamieniste. Nie kąpaliśmy się tam co prawda, więc nie wiemy co na dnie, ale rybki połowić na pewno można.

https://goo.gl/maps/BSfHVeAYkCd45BXR6

Zatoczka w pobliżu hotelu

Mała zatoczka między wzgórzami z płaskim i bardzo łatwym dojazdem. Można zaparkować przy samej wodzie. W pobliżu przycumowane łodzie i jachty. Obok jest hotel, ale sklepy i restauracje w znacznej odległości. Nie ma opcji na piechotę, bo trzeba tam dojechać dosyć ruchliwą ulicą.

Na miejsce dojedziemy asfaltem praktycznie  do końca,

https://goo.gl/maps/ErMT8JsfnBan5tG4A

Kamienista plaża między górami

Typowy dla rejonu Marmaris widok gór schodzących wprost do morza. Piękne widoki i cudowna woda. Dosyć szybko robi się głęboko, więc jest to idealne miejsce do snoorkowania i wędkowania. Na plaży mały bar i hotele w pobliżu. Dojazd asfaltową drogą i nawet duże autobusy nie miały problemu z dotarciem na samą plażę. Jedyny minus jest taki, że słońce szybko chowa się za górami i plaża jest w cieniu. O ile w sezonie może to być atut, o tyle w listopadzie im więcej słońca tym lepiej.

https://goo.gl/maps/xpwmvsLdeLVegqch6

Plaża żółwi

Nie jest to co prawda miejscówka na dziko i w sezonie parkowanie kosztuje 30 lir tureckich, ale zdecydowanie warto o niej wspomnieć. W listopadzie parkowaliśmy za darmo.

Piękna plaża i krystalicznie czysta woda, w której o odpowiedniej porze roku można spotkać żółwie. Jest to miejsce dostępne tylko w godzinach od 8:00 do 20:00, więc na noc wyjeżdżaliśmy po prostu przed szlaban. Sama plaża jest bardzo czysta i szeroka. Jest barek z fastfood’em, a co ważniejsze jest prysznic i toalety. Niestety woda, która jest dostępna to przefiltrowana woda morska, więc nie nadaje się do spożycia.

Zaraz obok jest chata Kapitan June, która poświęciła się ratowaniu żółwi z Dalyan. Warto zapoznać się z jej niesamowitą historią.

https://goo.gl/maps/Lwxgj93ChhP7EyFB8

Zatoka Gemile

Piękna zatoczka z widokiem na wyspę i okalające góry. Mimo, że był to jeden z niewielu dni, kiedy pogoda nam nie dopisała to widoki tak nas zauroczyły, że postanowiliśmy zostać dłużej.

Doba parkowania kosztuje 50 lir tureckich (w sezonie 75 ytl) bez żadnych mediów. Jest to prywatna plaża z restauracją i stołami piknikowymi dla gości. Są prysznice i toalety. Jest też możliwość wypożyczenia sprzętu wodnego (kajaki, rowerki wodne, łódki) oraz wykupienia rejsu po całej zatoce. Dojazd do miejscówki dosyć stromą i krętą drogą. Trzeba uważać przy mijaniu, bo nie ma barierek, a urwisko przyprawia o zawrót głowy. Za to cała droga jest asfaltowa i nawet w deszczu nie było problemu z dojazdem.

https://goo.gl/maps/YVhn3ZkKcUnFNW8o8

Plaża syren, Kaş

Malutka kamienista plaża, blisko centrum miasta. W pobliżu wszelkie możliwe sklepy, a na samej plaży bary, prysznice i toalety. Parkowanie przed samym wejściem na plażę. Co prawda w weekendy jest tam sporo ludzi, ale w tygodniu było całkiem spokojnie.

Dojazd drogą asfaltową do samej plaży.

https://goo.gl/maps/5JvDrMWUgSRwoKMF9

Pełna mapa z miejscówkami tutaj

Inne ciekawe teksty

Targi Camper & Caravan Show w Nadarzynie 2019

Targi Camper & Caravan Show w Nadarzynie 2019

Październikowe targi Camper&Caravan Show w Nadarzynie to największe wydarzenie tego typu w Polsce. Można powiedzieć obowiązkowy punkt w kalendarzu polskiego caravaningu.
Co za tym idzie, nie mogło nas tam zabraknąć. Wprawdzie nie byliśmy wystawcą, ale kto wie… może w przyszłym roku.

Z ciekawostek, można tam zobaczyć nasz rodzimy projekt Skydancer, czyli kamper kabriolet, oraz wiele modeli kamperów wyprawowych i mniejszych pojazdów terenowych.

Dzień branżowy poświęciliśmy na zapoznawanie się z nowinkami i… duże zakupy.

Na sezon 2020 w ofercie naszej wypożyczalni znajdziecie 5-osobowego kampera półintegrę marki Nobel Art T7000 oraz bardzo przestronnego kampera z alkową Nobel Art A7000. Zapraszamy do rezerwacji :).