W Polskę ruszamy kamperem - aplikacje podróżne

W Polskę ruszamy kamperem - aplikacje podróżne

W tym sezonie zapewne większość z Was wybierze podróże po naszej pięknej Polsce. Jest tu sporo do zobaczenia a nasza malownicza ojczyzna swoimi krajobrazami, zabytkami i tajemnicami zaskoczy niejednego podróżnika. Warto więc wykorzystać urlop i zobaczyć ile się da.

Mało kto używa dzisiaj papierowych przewodników, a poza tym żeby mieć wszystkie informacje trzeba by było zabrać ze sobą w podróż całą bibliotekę. Zresztą przyzwyczajeni już jesteśmy, że aby wyszukać jakąś informację intuicyjnie sięgamy po telefon. Przyznam, że osobiście lubię przerzucać kartki Pascala czy Marco Polo pod warunkiem, że mam sporo czasu i kubek ciepłej herbaty pod ręką. Jeśli chodzi o planowanie w trasie i wyszukiwanie na bieżąco zawsze korzystam z internetu. Szybciej i łatwiej można to zrobić przy pomocy aplikacji na telefon lub tablet. W tym wpisie znajdziecie parę propozycji, które można wykorzystać przemierzając nasz piękny kraj kamperem i nie tylko.

Polskie Szlaki – to niemal 8000 atrakcji w Polsce zaznaczonych na mapie ze zdjęciami i opisami. Domyślnie pokazywane są najpierw miejsca najbliżej naszej lokalizacji i najbardziej popularne wśród użytkowników. Można założyć konto i na bieżąco odznaczać odwiedzone miejsca a także planować kolejne wyprawy.

Mapa turystyczna – to mapa pokazująca przebieg szlaków turystycznych w górach (wraz z ich kolorami). Obejmuje najważniejsze polskie góry: Tatry, Bieszczady, Beskidy, Gorce, Pieniny, Sudety, Góry Świętokrzyskie. Co istotne mapa obejmuje też szlaki położone po czeskiej i słowackiej stronie. Można w niej między innymi wyznaczyć trasę między konkretnymi punktami, a także sprawdzić nasze aktualne położenie.

Turystyka w Polsce – ta aplikacja zawiera mapę tras oraz atrakcje turystyczne w całej Polsce wraz z ich opisami. Można urządzić sobie spacer np. po Gdańsku trasą tak wyznaczoną przez aplikację aby nie pominąć żadnych wartych zobaczenia zabytków i miejsc. Bardzo fajna i łatwa w obsłudze apka.

TripAdvisor – to chyba najpopularniejszy przewodnik turystyczny po całym świecie, w tym także po Polsce. Jedną z najbardziej przydatnych funkcji jest wyszukiwarka miejsc wartych odwiedzenia w pobliżu naszej lokalizacji – atrakcje, restauracje i hotele wraz z ich recenzjami i np. zakresem cen. Słabym punktem jest to, że są tam głównie obiekty komercyjne.

Traseo – ta aplikacja to baza tras turystycznych z całej Polski, od gór przez pojezierza aż po wybrzeże. Trasy można wyszukać według odległości od naszej lokalizacji lub zgodnie z wybranymi kryteriami: miejsca (np. Pieniny), długości lub kategorii (piesze, rowerowe, kajakowe etc.) Na pewno znajdziemy tu pomysły na wycieczki czy spacery dostosowane do naszych oczekiwań.

Szlaki turystyczne Małopolski i Szlaki turystyczne Mazowsza – to aplikacje PTTK, prezentujące wszystkie piesze, rowerowe oraz edukacyjne szlaki turystyczne PTTK znajdujące się na terenie woj. mazowieckiego i małopolskiego oraz informacje o kilkuset interesujących krajoznawczo obiektach i miejscach w pobliżu szlaków. Najbardziej przydatne funkcje to m.in.: wyznaczenie trasy po szlakach i nawigację po trasie, pobranie offline mapy, szlaków i danych wysokościowych, zobaczenie wszystkich informacji o danym szlaku lub obiekcie,czy zobaczenie na mapie interesujących miejsc w okolicy. Być może w przyszłości pojawią się też aplikacje do pozostałych regionów Polski.

Te aplikacje z pewnością pomogą Wam się nie zgubić 😉

Inne ciekawe teksty

Wielkanoc na kempingu?

Wielkanoc na kempingu?

Wielkanoc to cudowny czas  rodzinnych spotkań ale i budzącej się po zimie przyrody. Dlaczego by nie spędzić tych Świąt delektując się nie tylko wielkanocnymi potrawami ale i wspaniałymi widokami i bliskością natury?  Sprawdziliśmy dla Was kilka propozycji na Wielkanoc na kempingu.

Camping Morski w Ustce oferuje w tym czasie pachnące wiosną i domowym ciastem rodzinne święta. Propozycja w sam raz dla tych, którzy przez zimowe miesiące stęsknili się za morzem i spacerami po plaży.

Oferta na stronie obejmuje noclegi w pensjonacie, ale już wiemy, że kemping również będzie funkcjonował na pełnych obrotach a koszt świątecznego wyżywienia to 65 zł od osoby.

http://morski101.pl/wielkanoc-nad-morzem

Jeśli jest opcja nad morzem, to musi być też opcja w górach i na Mazurach.

Camp66 zaprasza na Wielkanoc z widokiem na Śnieżkę. Wybierzcie się na spacer po uroczych zakątkach Karpacza i okolic, spędźcie czas wśród górskiej natury z budzącą się do życia wiosenną przyrodą Karkonoszy.

http://camp66.pl/wielkanoc-w-camp66/

Pajda Mazur to ośrodek i camping nad samym jeziorem Szeląg Wielki. Zlokalizowany jest koło Ostródy w miejscowości Kątno (tylko 8km od trasy Warszawa-Gdańsk).

Jeśli zdecydujecie się spędzić święta w tym miejscu to wśród atrakcji znajdziecie: warsztaty zdobienia pisanek i ozdób wielkanocnych, akademię kulinarną z szefem kuchni, ognisko z pochodniami, szukanie czekoladowych jajek, animacje na świeżym powietrzu, Śmigus-dyngus w ogrodzie i wieczory filmowe.

W cenie pakietu jest również pełne wyżywienie (śniadanie, obiad, kolacja i słodki bufet). Właściciele ośrodka przygotowali szczegółową ofertę dla caravaningowych gości. Za 4-dniowy pakiet pobytowy na campingu (3 noce) trzeba zapłacić 599 zł – osoba dorosła, 299 zł – dziecko 13-16 lat a dzieci 0-12 lat GRATIS.

http://pajdamazur.pl/rodzinna-wielkanoc-na-mazurach/

Camping Molo w Osieku ma bardzo bogatą ofertę dla gości campingu. W cenie 449 zł od osoby dorosłej i 345 zł od dziecka mamy pełne świąteczne wyżywienie, animacje z wielkanocnymi akcentami, imprezy taneczne i kino oraz zwiedzanie Mini Zoo ciuchcią. Oprócz tego oczywiście kręgle, basen, saunę, łaźnię parową i wstęp do groty solnej, które są bardzo popularne wśród gości ośrodka. Do wspomnianej ceny należy doliczyć koszt pobytu na kempingu.

https://czasnamolo.pl/oferty-specjalne/pakiet-wielkanocny/

Mamy dla Was jeszcze dwie propozycje u naszych ulubionych południowych sąsiadów.

Dolce Camping w czeskim Trutnov u podnóża Karkonoszy. Tutaj będzie można pobawić się w poszukiwanie wielkanocnych jaj, które co roku organizują pracownicy kempingu. A wszystko to w otoczeniu łąk, lasów i jezior.

https://www.kemp-dolce.cz/pl/uvod/zpravy/lov-velikonocnich-vajicek+a96.htm

Camping Karolina to mały, rodzinny kemping położony w dolinie rzeki Ticha, blisko miasta Tachov. To opcja dla tych, którzy chcą raczej uciec od zgiełku i hałasu i zaszyć się na parę dni w lesie z pełną infrastrukturą. Gospodarze z okazji Wielkanocy częstowali w zeszłym roku gości zielonym czeskim piwem.

Wszystkie nasze kampery możecie wynająć na Wielkanoc w cenie sezonu niskiego czyli od 330 zł do 430 zł za dobę.

Pakujcie rodzinę, przyjaciół, zające i w drogę.

Inne ciekawe teksty

Chorwacki Split - Camping Split Stobreč

Chorwacki Split - Camping Split Stobreč

Przemierzając kamperem wybrzeże Chorwacji zatrzymaliśmy się na jeden dzień na Camping Stobrec w Splicie (https://www.campingsplit.com). Nie mieliśmy wcześniejszej rezerwacji, ale nie było żadnego problemu ze znalezieniem miejsca. Mogliśmy wpierw rozejrzeć się po terenie i wybrać sobie co nam odpowiada. Udało się znaleźć idealne miejsce przy samej plaży. Szczególnie spodobało nam się to, że mogliśmy jednocześnie obserwować nasze dzieciaki szalejące na plaży i przygotowywać posiłki, czy pić kawę na leżaczku. Te parcele nad samym morzem wydzielone są palmami i drzewkami oliwkowymi. Wakacje pełną gębą z gorącym słońcem i 29 stopniami C w październiku.

Dodatkowa rada. W budynku gdzie jest spa są bardzo wygodne, wręcz
ekskluzywne łazienki, z których można korzystać. Są o wiele
lepsze niż te kempingowe, no i nie ma prysznica na minuty :)

Urzekły nas wyznaczone strefy zabaw dla psów – specjalna plaża i tor przeszkód. Można też wykąpać swojego pupila w profesjonalnej łazience. Na tym kempingu kudłaci przyjaciele są zdecydowanie mile widziani.

Jako, że nasza podróż miała tym razem charakter objazdowy i byliśmy żądni nowych wrażeń i kolejnych atrakcji nie zabawiliśmy dłużej na żadnym kempingu. Jednakże faktem jest, że Chorwacja ma najlepszą bazę kempingową na Półwyspie Bałkańskim. Nie tylko ilość ale i jakość infrastruktury robi wrażenie. Wakacje w kamperze na kempingu nad Adriatykiem na pewno będą udane.

Bałkańska przygoda kamperem

Bałkańska przygoda kamperem

Pełni nadziei ale i obaw ruszyliśmy w nieznane. Cel był taki, żeby dojechać do Albanii a co przedtem i co potem to się okaże 🙂 Jesienne wyprawy cechuje duża zmienność pogody zależnie od kraju i regionu. Mając na pokładzie dwójkę dzieci musieliśmy się zaopatrzyć w rzeczy praktycznie na każdą ewentualność (sanek nie braliśmy tym razem :D) – swetry i koszulki, kurtki i stroje kąpielowe, klapki i kalosze… Appka do pakowania nie przewidziała takiej różnorodności, więc musieliśmy działać intuicyjnie. Uprzedzając pytania, przyznam, że oczywiście wzięliśmy za dużo rzeczy, ale w naszym kamperze wszystko się zmieściło 🙂 Szafek i półek starczyło nawet na 3 paczki pieluch i niezliczoną ilość “absolutnie niezbędnych” zabawek. W bagażniku obok standardowego wyposażenia (meble, koło zapasowe itp.) ustawiliśmy skrzynki z zapasami jedzenia i wody, dodatkowe torby z ubraniami (jakby co!) i oczywiście wielki wózek (w całości, bo komu by się chciało go składać i rozkładać codziennie ;))
Logistyka nie zabrała nam dużo czasu, ale może to dlatego, że decyzję podjęliśmy na 4 dni przed wyjazdem.
Zapakowaliśmy to co niezbędne + dzieci 😉 i ruszyliśmy. Witaj przygodo!

Trasa na Bałkany

W drodze na południe postanowiliśmy zrobić przystanek w przeuroczym Gyór. Jak w każdym węgierskim miasteczku na każdym kroku zobaczyć tu można monumenty wysławiające bohaterów narodowych tego wielkiego duchem Narodu.

Następnym przystankiem na naszej trasie był chorwacki Split. Po drodze zatrzymaliśmy się na krótką drzemkę na parkingu w Chorwacji i wbrew wszystkiemu co się słyszy żadne służby nie miały z tym problemu. Nie wolno oczywiście biwakować na dziko, ale postój na noc w trasie jest ok. Do samego Splitu obraliśmy trasę wybrzeżem. Może ciut dłuższa niż autostradą ale zdecydowanie ciekawsza.

W Splicie na kempingu Stobrec (https://www.campingsplit.com/) zebraliśmy siły, odpoczęliśmy na plaży, zrobiliśmy serwis kampera i ruszyliśmy dalej w kierunku Bośni i Hercegowiny. Zwiedziliśmy cudowny Mostar a noc spędziliśmy przy wodospadach Kravica.

Stamtąd ruszyliśmy z powrotem w kierunku Chorwacji do Dubrovnika. Tu zdecydowanie polecamy zarezerwować sobie więcej czasu na zwiedzanie. Dubrovnik dosłownie zapiera dech w piersiach 🙂

Na nocleg pojechaliśmy już do Czarnogóry nad Zatokę Kotorską. Kempingi nad samą wodą to np. Autocamp Naluka, Autocamp Lara czy kamping Yenerel. Gospodarze dosłownie stoją na ulicy, „wyłąpują” kampery i zapraszają do siebie. To raczej miejsca na krótki odpoczynek przed dalszą drogą niż na dłuższe wakacje. Nad Zatoką Kotorską punktami obowiązkowymi są Kotor i Perast. W Kotorze jest duży parking na przeciwo samego starego miasta za 3Euro za godzinę. W Perast przy wejściu na Satre Miasto jest też trochę miejsc postojowych i są parkingowi, którzy w jakiś sposób upychają tam autokary, kampery i osobówki 🙂 Te miasteczka najlepiej jest zwiedzać wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. Śniadanie w Perast w jednej z setek restauracji nad samą wodą a kolacja w średniowiecznym Kotorze w gąszczu wąskich uliczek z rozbrzmiewającą wszędzie muzyką. Magia!

Z Czarnogóry pojechaliśmy dalej do Albanii. Pierwszą noc spędziliśmy w mieście Szkodra na kempingu Legjenda (https://www.campinglegjenda.com/). Zatrzymaliśmy się tam tylko na odpoczynek, bo spieszyło nam się na słynne albańskie plaże i lazurowe wody morza Jońskiego. Przełęcz Llogara i droga SH8 biegnąca wzdłuż wybrzeża Albanii to już najbardziej znana trasa przez ten kraj. Dojechaliśmy nią do Himare aby odwiedzić bardzo popularny wśród Polaków kemping Moskato (https://www.facebook.com/MoskatoCamping). Zawsze można tam spotkać jakichś rodaków 🙂 Właściciele mówią trochę po polsku i zawsze serdecznie witają wszystkich gości. Kemping nie jest duży, ale leży przy samej plaży i panuje tam kameralna, rodzinna atmosfera.

Z Albanii pojechaliśmy do Grecji do miejscowości Igoumenitsa na kemping Drepanos (https://drepano.gr/). Tam to już tylko plaża, morze i odpoczynek przed powrotem do domu.

 

 

Powrót do domu

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na parę godzin w Sarajewie. Bardzo chcieliśmy je zobaczyć, ale tak krótka wizyta pozostawiła tylko niedosyt. Mimo wszystko znając historię tego miasta nie da się iść obojętnie jego uliczkami. Do Sarajewa na pewno wrócimy na dłużej.

W zasadzie cała Bośnia tak nas zauroczyła, że planujemy zostać tam dłużej następnym razem. 

Całkiem sporo zostawiliśmy sobie “na następny raz”, więc na pewno wrócimy na Bałkany.

Inne ciekawe teksty